wtorek, 4 lutego 2014

Berlin - miasto nieograniczonych możliwości

Tętniący życiem, kosmopolityczny, zachwycający bogatą kulturą, obyczajami, naznaczony zmienną historią a także kuszący różnorodnymi atrakcjami, żywiołością i luzem – jaki jest Berlin?
Berlin to stolica naszych zachodnich sąsiadów – Niemiec. Jest ich największych miastem, a także trzecim co do wielkości w Unii Europejskiej. Leży w północno-wschodniej części Niemiec, nad Szprewą i Hawelą. Na terenie blisko 900 km2 zamieszkuje niemal 3,5 miliona osób. Większość to rdzenni Berlińczycy, jednak aż 25% ludności stanowią obcokrajowcy m.in. Turcy, Żydzi czy Polacy. Jest miastem na prawach kraju związkowego, dzieli się na dwanaście dzielnic (niem. Bezirk), które z kolei dzielą się na podzielnice. Każdy Bezrik posiada swój odrębny samorząd i prawa nieco zbliżone do praw miejskich.
Pierwsze plemiona na terenach dzisiejszego Berlina zaczęły się pojawiać się już w II wieku p.n.e. Jednak Germanie osiedlili się dopiero w wieku XII. Założycielami miasta byli Słowianie, a powstała trzy stulecia wcześniej osada nazywała się Berolina. Berlin na przełomie wieków przechodził przez burzliwe koleje losu. Był stolicą Marchii Brandenburskiej, Królestwa Prus, Związku Północnoniemieckiego, Cesarstwa Niemiec, Republiki Weimarskiej, III Rzeszy, NRD i obecnych Niemiec. Miasto to było siedzibą władców i elektorów. Po wojnie zostało zniszczone i podzielone na strefy okupacyjne, a następnie podzielone słynnym Murem Berlińskim na Berlin Wschodni i Zachodni.
Miasto to jest mieszanką kulturową, pełną różności i kontrastów. Nie ma miejsc, które warto zobaczyć… Są miejsca, które po prostu trzeba zobaczyć!
Zwiedzanie Berlina najlepiej zacząć od najbardziej charakterystycznego punktu, czyli Bramy Brandenburskiej. Możemy zobaczyć ją na 10, 20 i 50 euro centówkach. Wybudowano ją po wojnie siedmioletniej, według projektu słynnego niemieckiego architekta – Carla Gottharda Langhansa. Brama Brandenburska jest jednym z najsłynniejszych pomników na świecie! Ma 26 metrów wysokości, 65,5 szerokości i jest głęboka na 11 metrów, a jej najważniejszym elementem jest kwartyna powożona przez uskrzydloną boginię Nike. Brama jest symbolem pokoju i wolności.
Kolejnym punktem wartym uwagi jest Reichstag – siedziba niemieckiego parlamentu. Budynek powstał w latach 1884-1894, a jego architektem był Paul Wallot. W Reichstagu obradował parlament II Rzeszy Niemieckiej i  Republiki Weimarskiej, jednak po dojściu do władzy Adolfa Hitlera w 1933 roku, został podpalony. Po zjednoczeniu Niemiec budynek został odrestaurowany, a na jego dachu wybudowano szklaną kopułę, z której można podziwiać panoramę miasta.
Po zwiedzaniu Reichstagu możemy udać się w kierunku pomnika Holocaustu, upamiętniającego zagładę Żydów podczas II wojny światowej. Został on wybudowany w latach 2003-2005. Składa się on z 2711 betonowych słupów różnej wielkości, rozmieszczonych na placu o powierzchni 19 tysięcy metrów kwadratowych, które stwarzają wrażenie labiryntu. Według twórcy – Petera Eisenmana – wejście w labirynt ma budzić grozę i zmuszać nas do zadumy.
Bezpośrednio z pomnikiem sąsiaduje jeden z najruchliwszych i największych placów w całym Berlinie – Potsdamerplatz. Początkowo był on opustoszałym kawałkiem ziemi w centrum miasta, jednak po zjednoczeniu Niemiec stał się najważniejszym placem budowy w całej Europie. Mieści się tam siedziba firmy Sony – budynek z imponującą konstrukcją dachową. Co roku odbywa się tam międzynarodowy festiwal filmowy Berlinale, który przyciąga wiele znanych ludzi ze świata filmu.
Obowiązkowym punktem wycieczki po stolicy Niemiec jest Alexanderplatz – tętniące życiem serce Berlina. Rokrocznie odwiedza go ponad 300 tysięcy turystów. Na wysokości  204 metrów znajduje się platforma widokowa, z której można podziwiać panoramę całego miasta. Na Alexanderplatz mieści się Urania, czyli system zegarowy, który w symboliczny sposób przedstawia strefy czasowe świata. Jest ulubionym miejscem spotkań młodych ludzi.
Będąc w Berlinie grzechem byłoby pomięcie takich miejsc jak Checkpoint Charlie, czyli symbolicznego punktu kontroli granicznej, Gendarmenmarkt, słynnej East Side Gallery czy Pałacu Charlottenburg. Wszystkich miłośników historii zapraszamy do jednego z największych kompleksów muzealnych na świecie, czyli Wyspy Muzeów.
Berlin jest najbardziej zieloną metropolią Niemiec z rozległymi parkami, lasami i jeziorami. Jest idealnym miejscem do zrelaksowania się. W lecie życie w tym mieście toczy się zazwyczaj na zewnątrz: w kawiarenkach, kafejkach oraz kinach i teatrach na świeżym powietrzu.
To największe miasto Niemiec jest jedynym z najbardziej pasjonujących miejsc na świecie. Jest ośrodkiem wszechobecnej kultury, gdziekolwiek byśmy poszli – zawsze opowiada nam swoją historię i zachwyca pięknem. Bez zwątpienia każdy musi się tam udać.

Europejski Waszyngton

Zajmuje odległe pozycje w sondażach atrakcyjnych miast na świecie. Jest zaliczany do najmniejszych stolic świata, przez co wielu obcokrajowców mylnie uważa Nowy Jork, a nie Waszyngton za stolicę USA. Jest wyjątkowy pod względem swojego położenia i historii – kiedy w polityce dzieje się coś ważnego, na Waszyngton patrzy nie tylko naród amerykański, ale cały świat!
Waszyngton leży nad rzeką Potmac w niewielkim obszarze nazywanym Dystryktem Kolumbii, położonym między stanami Maryland i Wirginia. Miasto obejmuje również aglomeracje leżące w sąsiednich stanach, m.in. Rockville, Collage Park, Fairfax czy Falls Church. Obszar Metropolitarny Waszyngtonu zajmuje dziewiąte pod względem wielkości miejsce w USA. Zamieszkuje go ponad 600 tysięcy osób, z czego aż 66% stanowią Afroamerykanie. W ciągu każdego dnia jego populacja rośnie o prawie milion, co wiąże się z migrującymi do pracy w stolicy mieszkańcami okolicznych miejscowości. Jest bardzo dobrze skomunikowane, nawet z odległym Bostonem czy Nowym Jorkiem. Większość mieszkańców, obok katolicyzmu, ewangelicyzmu i innych odłamów, wyznaje protestantyzm. Są oni pozbawieni niektórych praw politycznych. Nie mają swoich przedstawicieli w Kongresie USA, gdyż jako społeczność stolicy nie mogą uczestniczyć w takowych wyborach. Pozbawieni są również prawa do strajku. Waszyngton odgrywa niewielką rolę w przemysłowym i handlowym życiu kraju – rząd USA chcąc utrzymać miasto jako „ponadklasowe”, ogranicza wszelki rozwój przemysłu.
Historia miasta jest niezwykle interesująca, związanych jest z nim wiele ciekawych faktów i anegdotek, a świadczą o tym znaczące daty m.in. 16 lipca 1790 – założenie miasta przez Jerzego Waszyngtona. Wybudowano go według planów francuskiego urbanisty Pierre’a Charlesa L’Enfanta i czarnoskórego Amerykanina Benjamina Bannekera – dwanaście szerokich alei (mające nazwy stanów) przecina regularną siatkę prostopadłych ulic, te biegnące z północy na południe oznaczone są liczbami, z zachodu na wschód – literami. W 1792 roku wmurowano kamień węgielny w fundamenty Białego Domu, a w 1800 roku rząd przeniósł się do budującej się stolicy, która już w 1802 roku uzyskała status miejski. W 1814 roku podczas wojny amerykańsko-brytyjskiej znaczna część miasta została spalona przez desant angielski. W XIX wieku, pomimo swej rangi społecznej, pozostał niewielkim, spokojnym i zaniedbanym miastem. Zaczęło się rozwijać dopiero wtedy, gdy USA weszło w okres imperializmu i przeobraziło się w potężne państwo kapitalistyczne.
Waszyngton wydaje się być spokojniejszy, cichszy, mniej zabiegany, niż inne miasta USA. Nawet nie ma tam wysokiej zabudowy, tak charakterystycznej dla innych amerykańskich miast. Budynki mają wysokość równą szerokości ulicy, przy której stoją plus sześć metrów. Konwencja ta utrzymywana jest według pierwotnych planów L’Enfanta, przekształcając Waszyngton w istny Paryż kontynentu Amerykańskiego. Choć nie od czuwa się w nim natłoku turystów, to obfituje on w wiele różnorakich atrakcji. Jest prawdziwą skarbnicą fascynujących budowli architektonicznych i dzieł sztuki. Oto najważniejsze, najbardziej znane a zarazem najpiękniejsze miejsca w Waszyngtonie!
Obowiązkowym punktem zwiedzania Waszyngtonu jest oficjalna siedziba i miejsce pracy prezydenta Stanów Zjednoczonych, mający już ponad 200-letnią historię, Biały Dom. Kamień węgielny pod jego budowę położył Jerzy Waszyngton, a zaprojektował go James Hoban. Jego pierwszymi mieszkańcami byli John i Abigail Adamsowie. Znajdują się tam 132 pokoje, 32 łazienki, 412 drzwi, 147 okien, 28 kominków, 7 zejść schodowych, 3 windy, kino, kręgielnia i pokój bilardowy. W tym kunsztownym domu mieszkali wszyscy prezydenci USA, oprócz George’a Waszyngtona. Biały Dom jest jedyną rezydencją prezydencką, która jest otwarta dla zwiedzających. Niemniej jednak dostanie się tam jest procesem czasochłonnym i mozolnym, a zaangażowane w niego są placówki dyplomatyczne i kongresmeni, którzy odpowiedzialni są za „załatwienie” wejścia na ten wyjątkowo zamknięty teren.
Kolejnym punktem jest wznoszący się na Wzgórzu Kapitolińskim, pełniący funkcję Kongresu Stanów Zjednoczonych – Kapitol. Spotykają się tam przedstawiciele rządu oraz senatu. Budynek został wybudowany w 1824 roku, jednak był wtedy bardzo podatny na pożary i potrzebował ciągłych rekonstrukcji. Kilkadziesiąt lat później architekt Thomas U. Walter, otrzymując zadanie zmienienia starej kopuły na nową, zaprojektował podwójną – mniejszą kopułę wewnątrz większą, co tworzy iluzję wysokości.
W Waszyngtonie znajduje się największy na świecie kompleks muzeów i ośrodków edukacyjno-badawczych – Instytut Smithsona. Należy do niego m.in. Natural History Museum. Zostało one założone w 1910 roku. Jest to miejsce, w którym możemy przenieść się nawet do czasów epoki lodowcowej. Możemy zobaczyć tam ponad 125 milionów eksponatów: roślin, zwierząt, skamieniałości czy wytworów kultury ludzkiej. Należy wspomnień, że miasto i kompleks Smithsonian nie podąża za trendem kultu pieniądza i wstęp do wszystkich obiektów spiętych tą nazwą jest całkowicie darmowy.
Żelaznym punktem wycieczki jest Holocaust Memorial Museum – muzeum, będące jednocześnie oficjalnym pomnikiem upamiętniającym Holocaust, poświęconym ludziom z całego świata, którzy mieli odwagę przeciwstawiać się nienawiści, ludobójstwu, jak również wszystkim tym, którzy stoją na straży ludzkiej godności.
Memoriał Lincolna to pomnik upamiętniający szesnastego prezydenta USA Abrahama Lincolna. Znajduje się on w parku National Mall w Waszyngtonie, a wyglądem przypomina klasyczną grecką świątynię. Zbudowany jest na planie prostokąta i otoczony 38 kolumnami doryckimi. Dwie z nich stoją przy wejściu, a 36 symbolizuje 36 stanów, tworzących Unię w momencie śmierci Lincolna. Przed memoriałem rozpościera się tzw. Reflective Pool – ogromny akwen wodny o prostokątnym kształcie. To tutaj właśnie przemawiały tak wielkie postacie jak Martin Luther King Jr. Miejsce to widziało kawał historii.
Waszyngton jest unikalny i jednocześnie wyjątkowo odmienny. Często mówi się o nim jako o najbardziej „europejskim” mieście na tej półkuli, czemu trudno się dziwić. Projekt L’Enfanta po dziś dzień wiedzie prym w architekturze, a ciągi ulic starają się prowadzić do najważniejszych atrakcji. Jedyne co zdradza prawdziwie Amerykańską naturę, to zabieganie mieszkańców w godzinach porannego szczytu.
Od mieszkańca
Nie mogę się nie zgodzić co do wszystkiego tego, co o Waszyngtonie zostało właśnie powiedziane. Jest to miasto wyjątkowe i przede wszystkim – nie będące w stanie przytłoczyć. W jego centralnej części panuje wyjątkowy porządek, który ma za zadanie propagować turystykę i wyjścia mieszkańców z domu, ale jak wiadomo żadna metropolia nie kończy się na tym obwodzie. Wystarczy wyjść dalej i trafiamy na dzielnice mniej zadbane, miejsca, gdzie niestety natrafimy na bezdomnych i mniej przyjaznych prawu obywateli – coś co spotykamy w każdym wielkim mieście. To, co w Waszyngtonie jest jednak wyjątkowe, to właśnie ta „europejskość” i sposób w jaki przebija spod ugruntowanej kultury. Oerdnung jest pojęciem zawsze leżącym u podstaw tych ulic, które prowadzą nas tam gdzie aktualnie chcemy trafić, system transportu jest przejrzysty, a pod warstwą asfaltu kryje się historia USA. Miejsce to jest kolebką tego imperium, spokojnym grobowcem historii i istną porodówką polityczną. Często niedoceniane ze względu na rozmiar,  mylone jako „nie-stolica”, przez turystów skazane na stereotypowe określenie miejsca nudnego – taki jest właśnie Waszyngton. Dla mnie stał się domem, którego odkrywanie sprawia ogromną satysfakcję. Każdy krok pokazuje mi inną jego część – kiedy krążę wśród historycznych budynków Georgetown wystarczy, że obrócę głowę w stronę Rosslyn i widzę małą plamę wieżowców oraz autostrad. Kiedy wsiądę w pociąg metra, mogę dojechać nim dosłownie pod Pentagon, aby następnie dotrzeć do Placu Enfanta mostem nad rzeką Potomac. Kiedy powracam do Falls Church zostawiam za sobą wielkie miasto i obracam się w typowych przedmieściach. To właśnie to jest głównym urokiem Waszyngtonu – jego różnorodność, spotykaną na każdym kroku i w każdym ulicznym korku.
Nie ma dwóch identycznych miejsc na świecie. Wybierając się gdzieś, odkrywamy nieznane. Zagłębiamy się w tym miejscu. Co jeszcze nas tam spotka? Stany Zjednoczone dla nas – Europejczyków są zupełną abstrakcją. Nowy świat, który wzbudza w nas ciekawość. Chcemy dowiedzieć się, jak tam jest. Wycieczka do USA? Czemu nie. W każdym stanie jest coś niesamowitego. Uważam, że powinniśmy zacząć ją od najbardziej bliskiego nam miasta – europejskiego Waszyngtonu, który całym swoim pięknym wprowadzi nas w tą przygodę życia.